Raki po chińsku na ostro
- 500g żywych raków (są w Makro)
- pęczek natki pietruszki (same łodygi), pocięta na 5 cm kawałki
- 6 ząbków czosnku, ząbki poprzecinane wzdłuż na połówki
- 5cm imbiru, pokrojonego na plasterki
- wyrośnięty szczypiorek pocięty w 5cm kawałki
- 5 pokruszonych papryczek chili lub 10 jeśli lubicie pikantniej
- 2 łyżeczki pieprzu syczuańkiego
- kilka liści laurowych
- 3 anyże gwiaździste
- łyżeczka brązowego kardamonu (rozgniecionego nożem tak żeby strąki popękały)
- pół szklanki wina shaoxing (lub hiszpańskiego sherry)
- sól do smaku
- 2 łyżki sosu sojowego
- olej do smażenia
Małą szczotką (może być do zębów) oczyść raki.
Podgrzać olej w woku, dodać papryczki, pieprz, szczypiorek, czosnek i imbir i smażyć mieszając aż do uzyskania mocnego aromatu. Dodać raczki i podlać wszystko winem i smażyć aż raczki przestaną się ruszać (bardziej wrażliwi niech poproszą o pomoc członka rodziny, który na wigilie zawsze zabija karpie).
Dodać sól, sos sojowy, liście laurowe, anyż i kardamon i smażyć dalej mieszając aż zrobią się czerwone. Wieksze raki o grubszych skorupach będą potrzebowały więcej czasu.
Dodać wody do zakrycia raków i gotować około 15 minut aż sos się zredukuje i na końcu na chwilę przed końcem dodać łodygi pietruszki.
Super smaczne!


Ooo, raki w Makro? Bede musiala zajrzec do mojego lokalnego sklepu, moze trafie 🙂 Podobaja mi sie bardzo w takiej ostrej, aromatycznej wersji.