Wietnamska zupa PHO

1 lutego 2011 · Kuchnia wietnamska, Przepisy, Zupy

Zupa pho to chyba najbardziej znana wietnamska potrawa poza oczywiście sajgonkami.

Dokładne pochodzenie zupy pho (Phở) jest niepewne, a wszystko wiemy tylko z przekazu ustnego. Powstała w Wietnamie około stu lat temu ale pod wyraźnym wpływem kolonialnej kuchni francuskiej. Bardzo często podawana poza restauracjami jako jedzenie uliczne – idealna na szybki lunch.

przepis na 4 duże porcje

Składniki

wywar

  • 1,5 kg kości wołowych ze szpikiem i chrząstkami
  • 0,5 kg karkówki wołowej, podzielonej na 2 części
  • duży kawałek obranego swieżego imbiru (około 10 cm), przeciętego wzdłuż, lekko rozbitego tępą krawędzia noża i lekko przypalonego nad ogniem (podobnie jak cebulka do polskiego rosołu)
  • 2 cebule, obrane i przypalone nad ogniem
  • 2,5 łyżki sosu rybnego
  • 2 łyżki cukru
  • 6 całych gwiazdek anyżu, uprażonych na patelni
  • 4 całych ząbków czosnku, lekko uprażonych na patelni
  • 1 łyżka soli

noodle i wołowina

  • 300 g cienkiego makaronu ryżowego, przyrządzonego wg opisu na opakowaniu
  • 100 g polędwicy wołowej, lekko zmrożonej, następnie pociętej na bardzo cieńkie plasterki w poprzek włókien

przybranie to ważny dodatek do zupy pho

Wygodne zakupy, kliknij i włóż do koszyka:

sos rybny, anyż gwiazdkowy, makaron ryżowy, papryczki chili

Przygotowanie

W dużym garnku gotujemy 3.5 litra wody. Do drugiego garnka wkładamy kości i karkówkę wołową, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na dużym ogniu przez 5 minut, co pozwoli oczyścić kości i mięso. Następnie przekładamy kości i mięso do pierwszego garnka z gotującą się wodą. Kiedy woda ponownie się zagotuje, zmniejszamy ogień często usuwając szum i tłuszcz z powierzchni wody.

Dodajemy opalony imbir i cebulę, sos rybny i cukier. Gotujemy na wolnym ogniu aż mięso zrobi się miekkie (około 40 minut). Wyjmujemy jeden z kawałków karkówki i zanurzamy w zimnej wodzie przez 10 minut żeby mięso nie ściemniało i nie wyschło. Następnie osuszamy mięso i tniemy na cieńkie kawalki i odstawiamy.

Resztę wywaru z drugim kawałkiem mięsa gotujemy przez kolejne 50 minut po czym dodajemy gwiazdki anyżu i ząbki czosnku i gotujemy jeszcze przez 30 minut. Po tym czasie usuwamy anyż i czonsek z wywaru.

Dodajemy sól i kontynuujemy gotowanie wywaru na wolnym ogniu az do podania potrawy. Całkowity czas gotowania wywaru nie powinien być mniejszy niż 2 h. Wywar będzie wydawał się lekko za słonawy ale tylko do czasu dodania makaronu i przybrania.

Wkładamy porcje gorącego makaronu ryżowego do misek, dodajemy kilka kawałków pociętej karkówki i surowych płatków polędwicy. Zalewamy to gorącym wywarem i przybieramy cebulką, szczypiorkiem i kolendrą. Serwujemy, dodatkowo posypując dowolnie do smaku kiełkami fasoli, ziołami, plasterkami papryczek chili, sokiem z cytryny i zmielonym czarnym piperzem.

Smacznego! nasze pho jest gotowe!

zupa PHO

19 komentarzy

  1. Jolcia13 marca 2012

    Bardzo się cieszę że w końcu znalazłam przepis na zupę pho, wygląda super. Marzy mi sięzrobienie takiej zupy jak w wietnamskiej restauracji przy Placu Zbawiciela,tylko czy te marynowane marchewki bedą pasować jako dodatek do zupy?

  2. Marcin1 kwietnia 2012

    Drugi raz już korzystam z tego przepisu! Zupa jest zajebista, wszystko treściwie napisane. Polecam!!!!!

  3. radek24 sierpnia 2012

    Właśnie gotuję wywar, przepis trochę różni się od tego którego widziałem w programie kulinarnym ale spróbujemy 😉

    Jam tą zupę w Warszawie na ul. Chmielnej i w Wólce Kossowskiej przy centrum azjatyckim jest wspaniała, uzależnia i nie mogę bez niej żyć.

    1. adminautor26 sierpnia 2012

      jak wyszlo?

  4. ilona28 stycznia 2013

    Robiłam wczoraj, wyszłą boska, jak oryginał!!! I tyo nie tylko moje skromne zdanie, ale i mojego męża z którym zajadaliśmy się pho podczas pobytu w Sajgonie! Dziękuję za super przepis 🙂

  5. Sebastian9 lutego 2013

    Słuchajcie a jak zrobiliście płatki z polędwicy, czy to mają być tak drobne i cienkie kawałki żeby zaparzyły się w gorącej zupie?

    1. adminautor10 lutego 2013

      Można polędwice wrzucić na pół godziny do zamrażalnika – umożliwi to pokrojenie w cienkie plastry.

  6. ajdont15 lutego 2013

    cieNki, nie cieŃki! LITOŚCI!

  7. Sebastian24 lutego 2013

    …no i zrobiłem tę zupę. Muszę przyznać, że przepis jest w porządku a zupa wyszła naprawdę smaczna(nie wiem czy nie lepsza od serwowanych w knajpkach) więc jeśli ktoś szuka dobrej receptury to mogę tą polecić.

  8. Mat9 kwietnia 2013

    Hej na pewno spróbuję, wykorzystać przepis, zakochałem się w tej zupie jak mieszkałem w Warszawie… teraz przeprowadziłem się do Krakowa.
    Wie ktoś może gdzie tutaj można zjeść PHO tak dobre jak na Chmielnej np. albo w Nam Sajgon?

    Ciężko mi żyć bez tego jedzenia 🙁

    1. franz27 kwietnia 2015

      W Krakowie nie widziałem. Najbliżej to chyba w Chorzowie na Parkowej.

  9. Chinol31 stycznia 2014

    Witam,

    co oznacza “co pozwoli oczyścić kości i mięso.”? z czego mam oczyszczać mięso? Z tłuszczu? i potem go wyrzucić? Czy jak?

    1. Marcinautor1 lutego 2014

      Kości przy szybkim zagotowaniu oddadzą dużo “szumu” i będzie mniej odszumowywania zupy po przełożeniu do drugiego garnka. Pho powinna być klarowna a to można uzyskać tylko starannie ją odszumowując.

  10. Jóźka23 lutego 2014

    Hej! Od dłuższego czasu dręczy mnie pewna kwestia: co dodają do zupy kucharze w azjatyckich “budkach”, że zupa jest przezroczysta, a jednocześnie gęsta? (Na usta ciśnie się wręcz słowo “glutowata”.) Chciałabym przyrządzić sobie taką w domu, ale nie wiem, jak zrobić ich glutowaty bulion. Jaki składnik odpowiada za tę konsystencję?

    1. asiaautor27 lutego 2014

      Wszystkiemu ‘winna’ jest skrobia kukurydziana 🙂 Pojawia się w wielu przepisach, np. w popularnej chińskiej zupie ostro-kwaśnej /przepisy/chinska-zupa-ostro-kwasna/

    2. lol20 lutego 2015

      wrzuć do wywaru swińską noge opaloną nóżkę tzw. to dodsa troche galarety do wywaru

  11. siacha1 maja 2014

    nie cytryna lecz limonka byc powinna! limonka to charakterystyczny element kuchni wietnamskiej podobnie sos rybny! ktorego tutaj w przepisie rowniez zabraklo – Wietnamczycy zalewaja wszystko sosem rybnym podobnie jak chinczycy sosem sojowym

    1. asiaautor2 maja 2014

      Zupę Pho podaje się albo z cytryna albo z limonka, w Wietnamie te które zamawialiśmy akurat były z cytryna. Jeżeli wywar wyjdzie dość aromatyczny nie potrzeba doprawiać sosem rybnym, ale można a nawet trzeba podać sos rybny (razem z np. Sosem sriracha lub hoisin) razem z zupa do doprawienia wedle własnych upodobań.

  12. basia12 grudnia 2014

    Dlaczego nie ma grzybków w przybraniu?
    :C

Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone — dotychczasowe zachowaliśmy w całości. Pytania i uwagi zostawiajcie nam na Facebooku.