Chińska kaczka z małego woka

Tradycyjnie danie to podaje się podobnie jak hot-pot, w małym woku podgrzewanym przez płomień bezpośrednio na stole. My przygotowaliśmy je w woku i podaliśmy bezzwłocznie po dodaniu papryki.

kaczka z malego woka

Polecamy przede wszystkim smakoszom kaczki, nie muszą się oni martwić, że mięso wyjdzie za suche jak to się z kaczką czasami dzieje. Mięso przygotowane w ten sposób jest delikatne i bardzo smaczne.

składniki na 2 porcje:

dodatkowo do przyprawienia:

  • 1 ząbek czosnku, pokrojony w plasterki
  • kawałek świeżego imbiru, pokrojonego w plasterki
  • kilka suszonych papryczek chili (bez pestek jeżeli nie chcemy mięc bardzo ostrej potrawy)
  • ½ czerwonej papryki, pozbawionej nasion i pokrojonej w paski
  • 3 szczypiorki pokrojonego na kilkucentymetrowe kawałki
  • świeża kolendra do przybrania

przygotowanie:

Pokrój mięso na kawałki 2x2cm.

Podgrzej 200ml oleju w woku, na dużym ogniu. Dodaj kaczkę i smaż kilka minut, aż straci trochę wody. Wyjmij z woka, ponownie podgrzej olej i znowu smaż mięso aż zrobi się lekko brązowe. Odłóż na talerz.

Na woku zostaw tylko 2 łyżki oleju i ponownie podgrzej na dużym ogniu. Dodaj imbir, cynamon, anyż i smaż mieszając aż poczujesz aromaty przypraw. Dodaj pastę i zamieszaj aż olej zrobi się czerwony. Dodaj kaczkę, skrop winem na brzegach woka i dobrze wymieszaj.

Zalej niewielka ilością wody, zagotuj. Dodaj liść laurowy, kardamon, ciemny sos sojowy i jasny sos sojowy i sol do smaku. Zmniejsz ogień i gotuj na wolnym ogniu przez godzinę aż kaczka będzie miękka a sos się zredukuje. Pozbądź się wszystkich przypraw.

Kiedy jest prawie gotowa, teraz do czystego woka wlej 2 łyżki oleju, dodaj czosnek, imbir i chili. Smaż aż poczujesz zapachy. Dodaj do kaczki.

Teraz wrzuć na kaczkę paprykę, kolendrę i szczypiorek. Podawaj gorące na środku, tak żeby każdy mógł sobie nałożyć gorącą porcję na ryż.

2 komentarze

  1. bernika6 lipca 2012

    dla mnie bomba!

  2. kamila2 sierpnia 2012

    cudowny blog, bede tu zagladac non stop!

Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone — dotychczasowe zachowaliśmy w całości. Pytania i uwagi zostawiajcie nam na Facebooku.