Chop Suey

Trochę się opieraliśmy jeżeli chodzi o tę potrawę – niby chińska, ale tak nie do końca, spotkać się z nią w Chinach – nie spotkaliśmy, ale jest jednym z najbardziej znanych chińskich dań, więc nie mieliśmy wyjścia i ją musieliśmy zrobić.

Tak naprawdę nie wiadomo skąd pochodzi, możliwe, że ‘przywiózł’ ją ze sobą do Ameryki jakiś chiński emigrant, a może wymyślił ją Amerykanin próbujący ‘podrobić’ dania z China Town? W każdym bądź razie jest smaczna, z woka, i bardzo prosta. W dosłownym tłumaczeniu Chop Suey znaczy rożne składniki, wiec można też z nią do woli kombinować – zamiast kapusty można dać bok choya, można dodać grzyby, np. po-ku lub zwykłe pieczarki i inne warzywa (np. groszek cukrowy, młode małe kukurydze), zamiast makaronu można podać ją na ryżu – wariacji i pola do własnych eksperymentów, do których zachęcamy, jest mnóstwo. Do dzieła więc.

chop suey

składniki na 4 porcje:

  • 400 g wieprzowiny (najlepiej polędwicy), pociętej na cienkie paseczki (mniej niż 0,5 cm) – może też być pierś kurczaka

marynata:

sos:

  • 350 ml bulionu z kurczaka (tradycyjnie już przestrzegamy przed używaniem polskich kostek rosołowych, które z polskimi przyprawami zmieniają smak azjatyckich dań. Jeżeli nie macie azjatyckiego bulionu w proszku, pogotujcie skrzydełka kurczaka przez godzine, tylko z kawałkiem imbiru i szalotką)
  • 1,5 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżeczki sosu ostrygowego
  • ewentualnie sól do smaku

pozostałe składniki:

  • 4 łyżki oleju arachidowego
  • 3 ząbki czosnku posiekane
  • 1 cebula posiekana
  • 2 łodygi selera naciowego, pociętego na 2 cm kawałki
  • 1 duża marchew, starta na dużych oczkach tarki
  • 2-3 liście kapusty pekińskiej, pociętej na 3 cm kwadraty
  • kiełki fasoli mung
  • ½ czerwonej papryki
  • ½ zielonej papryki
  • olej sezamowy do smaku
  • 250g chińskiego makaronu pszennego (mie)

przygotowanie:

Zmieszaj składniki marynaty, zamarynuj mięso i wstaw do lodówki najlepiej na godzinę (jeżeli nie masz czasu to pół h też wystarczy). Zmieszaj bulion z kurczaka ze skrobią i sosem ostrygowym i ewentualnie posól jeżeli nie będzie wystarczająco słone (zależy czy użyjesz bulionu w proszku czy sam ugotujesz bulion i czy go osolisz czy nie).

W dużej patelni podgrzej 2 łyżki oleju arachidowego (na dużym ogniu) i dodaj czosnek i cebulę i smaż 2-3 minuty aż cebula się zeszkli, uważaj by ich nie przypalić. Dodaj mięso razem z marynatą i smaż aż mięso będzie gotowe. Przełóż na talerz.

Ugotuj makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu, w lekko osolonej wodzie.

Ponownie podgrzej na tej samej patelni 2 łyżki oleju, dodaj pozostałe składniki (oprócz oleju sezamowego) i smaż aż trochę zmiękną (4-5 minut). Dodaj mięso i wlej bulion ze skrobią i sosem ostrygowym. Zagotuj, sos powinien zgęstnieć. Skrop wszystko olejem sezamowym do smaku (kilkanaście kropel wystarczy).

Rozłóż makaron na miseczki, dodaj mięso z warzywami i sosem z patelni.

Smacznego!

9 komentarzy

  1. dariozka25 marca 2013

    bardzo apetyczne danie 🙂

  2. AiS*Nene26 marca 2013

    Ja się zabieram do zrobienia takiej potrawy od kiedy usłyszałam piosenkę SoD o tym samym tytule, czyli… o, haha, od ok.7 lat już xD
    Może w końcu wygospodaruję trochę czasu i wpadnę do kuchni potestować – zapiszę sobie Twój przepis 🙂

    Pozdrawiam!
    N.

  3. naleśniki26 marca 2013

    trzeba będzie zrobić bo to moje smaki

  4. irmina19 kwietnia 2013

    czy mozna w jakiś fajny sposób wydrukować te przepisy?

  5. sara17 października 2013

    czy mozna uzyć mąki ziemniaczanej zamist skrobi kukurydzzianej?

    1. adminautor20 października 2013

      tak mozna

  6. asia23 października 2013

    witam!
    czy zamiast wina Shaoxing można uzyc sake? znalazłam w sklepie wino ryzowe o nazwie jummai ginjo i draft sake
    pozdrawiam

    1. adminautor23 października 2013

      mozna ale lepsze zamienniki to hiszpanskie sherry – wytrawne albo wermut wytrawny oba maja cierpki posmak obecny w winie shaoxing przy czym sherry jest nie do odróżnienia w gotowych daniach od shaoxing
      pozdrawiamy

  7. Wojtek5 kwietnia 2014

    Super przepis!

Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone — dotychczasowe zachowaliśmy w całości. Pytania i uwagi zostawiajcie nam na Facebooku.